sobota, 30 października 2010

Teatr...

Tak, jakiś czas nic nie dodawałam, jednak to z braku czasu. Wczoraj byłam z Mileną, Magdą i innymi osobami w teatrze na spektaklu pt. "Kaleka Inishmann". Świetne! Naprawdę polecam! Osobiście najbardziej podobała mi się dziewczyna, która odegrała rolę Helen. Była niesamowita! Paliła, przeklinała, jednak na końcu się zakochała. Na każdej z nas wywarła ona ogromne wrażenie. Dzisiaj dodaję wam tylko zdjęcie bransoletki, którą znalazłyśmy w H&M już jakiś czas temu, ale nadal nie straciła swojego blasku i jest cudowna!




Dostępna również w kolorze srebrnym, a na zdjęciu ręka Mileny. + Pozytywnie- przemalowałam sobie włosy i teraz zamiast ciemnego blondu mam "Aksamitny brąz"... : P Oczywiście szamponetką, nigdy nie zgodzę się na pomalowanie moich włosów prawdziwą farbą. Ot, co!


+ Do listy wędruje niesamowity film "Ostatnia piosenka". Kocham adaptacje filmów Nicholasa Sparksa i mam nadzieję wziąć się za czytanie książki "Ostatnia piosenka" już niedługo... Zniechęcał mnie na początku trochę fakt, że gra w nim Miley Cyrus, ale aktorsko dała radę. No, może nie we wszystkich sytuacjach, ale myślę, że będzie coraz lepsza. Mam chociaż nadzieję.


Love
Klaudia

4 komentarze:

  1. Film obejrzałam po przeczytaniu książki "Ostatnia piosenka" i szczerze mówiąc nie zachwycił mnie. Za to książkę bardzo polecam :).

    OdpowiedzUsuń
  2. great bracelet:)))
    visit me http://rayabo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń